Blog SITEIMPULSE RSS

Jak sprawdzić stronę internetową?

17-07-2015, Kategoria Mierzenie efektów

Potrzebujesz zweryfikować pracę agencji, która zbudowała dla Ciebie nowy serwis internetowy? A może chcesz ustalić, czy Twoja stara strona kwalifikuje się już do renowacji? Zacznij od samodzielnego sprawdzenia najważniejszych cech serwisu.

analiza strony internetowej
Autor zdjęcia: U.S. Naval Forces Central Command/U.S. Fifth Fleet

Na początku powiedzmy sobie szczerze jedno – samodzielne sprawdzenie strony nie może się równać z audytem wykonanym przez specjalistów. Audyt to wymagająca wiedzy i sporego nakładu pracy analiza serwisu internetowego i ocena jego optymalizacji w wybranym zakresie – SEO, użyteczności, konwersji itd. Raport będący wynikiem audytu nie tylko wskazuje słabe strony, ale przede wszystkim sugeruje rozwiązania, które mają na celu ulepszenie serwisu w danym zakresie.

Niemniej samodzielnie możesz zbadać (mniej lub bardziej pobieżnie) wiele aspektów konstrukcji serwisu internetowego, co może pomóc Ci w podjęciu pewnych decyzji. Wszystko to dzięki przydatnym narzędziom, które można znaleźć w Internecie.

Funkcjonalności

Zakładam, że nowy serwis został dokładnie przetestowany przez agencję oraz przez Ciebie. A jeżeli mówimy o starym serwisie, to tym bardziej ewentualne usterki zostały dawno wykryte i usunięte. Dlatego pozwolę sobie pominąć tę kwestię.

Aspekty techniczne

Poprawność kodu

Zacznijmy od poprawności kodu HTML i CSS, czyli składni odpowiedzialnej za wyświetlanie stron internetowych. Validator W3C sprawdzi kod HTML a CSS Validation Service przetestuje CSS. Walidatory sprawdzają tylko dany adres URL, czyli warto wkleić adres strony głównej a następnie wybranej podstrony (albo kilku).
Nie nastawiaj się na absolutne zero błędów. Kilka, nawet kilkanaście błędów jest dopuszczalne, jeżeli mimo tego strona wyświetla się prawidłowo. Czasem błędy w kodzie nie są wcale winą jej twórcy, tylko wynikają np. z osadzonych „obcych” elementów (np. przycisków społecznościowych) albo znajdują się w samej treści, wprowadzonej za pomocą CMSa – np. przez Ciebie. 😉
Ale jeżeli błędów jest więcej – np. kilkadziesiąt, to już sygnał, że coś jest nie tak.

Szybkość wczytywania

Kluczowym aspektem jest szybkość wczytywania strony. Nie dość, że użytkownicy (szczególnie mobilni) są coraz mniej cierpliwi i potrafią zrezygnować po kilku sekundach czekania, to jeszcze Google wyżej ocenia strony, które ładują się szybciej.
Tutaj możesz skorzystać z narzędzia dostarczanego właśnie przez Google: Google Page Speed. Jako wynik otrzymasz ocenę w skali od 0 do 100 – osobno dla komputerów oraz dla telefonów komórkowych.
Wynik poniżej 80 jest słaby, powyżej 90 naprawdę dobry. Poniżej wyniku zobaczysz listę sugestii, co warto poprawić.
Jeżeli czujesz się na siłach, żeby zajrzeć głębiej w szczegóły, skorzystaj z Web Page Test. Ten test, realizowany za pomocą rzeczywistej przeglądarki, wyświetli tzw. „wykres wodospadowy”, obrazujący wąskie gardła na Twojej stronie (ale również na serwerze) – czyli elementy, które powodują największe opóźnienia.

Kompatybilność z przeglądarkami

Fakt, że w Twojej przeglądarce strona wyświetla się dobrze nie daje pewności, że równie dobrze wygląda w innych przeglądarkach. Kompatybilność z przeglądarkami od różnych dostawców i z różnymi ich wersjami to też pożądana cecha serwisu internetowego.
W Rankingu Gemiusa możesz podejrzeć, jak aktualnie kształtuje się popularność poszczególnych przeglądarek. Twój serwis internetowy powinien wyświetlać się poprawnie we wszystkich przeglądarkach, z których korzysta powiedzmy co najmniej 3% użytkowników.

Oczywiście kompatybilności z przeglądarkami internetowymi nie musisz sprawdzać ręcznie, instalując je wszystkie na swoim komputerze. I tak nie jesteś w stanie, bo użytkownicy korzystają z różnych wersji i w różnych systemach operacyjnych.
Tutaj z pomocą przychodzą takie serwisy jak Browser Shots, generujące zrzuty ekranu stron internetowych w wielu różnych przeglądarkach. Po prostu zamów zrzuty dla najważniejszych przeglądarek a następnie obejrzyj wygenerowane bitmapy i porównaj z tym, co widzisz u siebie.

Dostosowanie do urządzeń mobilnych

W marcu pisaliśmy o tym, jak szybko rośnie ruch internetowy generowany przez urządzenia mobilne oraz że Google zaczął traktować dostosowanie do urządzeń mobilnych jako jeden ze wskaźników branych pod uwagę w rankingu stron internetowych.

Test zgodności z urządzeniami przenośnymi udostępniony przez Google pozwoli Ci sprawdzić, czy Twój serwis internetowy jest przyjazny smartfonom i tabletom czy nie.

Możesz też oczywiście obejrzeć swoją stronę na tablecie (w pionie i w poziomie) oraz na smartfonie. Layout responsywny (dostosowujący się do wielkości ekranu) możesz sprawdzić zwężając okno przeglądarki lub korzystając ze Screenfly.

SEO

Optymalizacja pod kątem wyszukiwarek internetowych (głównie Google), zwana też „pozycjonowaniem” to temat-rzeka. Istnieje bardzo wiele technik a do tego sytuacja jest bardzo dynamiczna, ponieważ algorytmy Google ciągle są rozwijane i się zmieniają.
Niemniej istnieją narzędzia, które są w stanie zweryfikować poprawność tych najbardziej znanych i rzadko zmieniających się elementów wpływających na ocenę serwisu internetowego przez Google. Jednym z takich narzędzi jest SEO Site Checkup. Dowiesz się dzięki niemu m.in. czy na stronie są stosowane odpowiednie znaczniki HTML, jaka jest gęstość słów kluczowych, czy roboty wyszukiwarek nie są blokowane. Wszystkie wykryte nieprawidłowości będą wyraźnie zaznaczone i towarzyszyć im będzie informacja, jak je naprawić.

Media społecznościowe

Istotnym źródłem ruchu w serwisach internetowych są platformy społecznościowe. W Polsce głównie Facebook a w przypadki B2B również LinkedIn. Ważne jest, żeby strony WWW były skonstruowane tak, żeby udostępnianie materiałów w social media było łatwe i efektywne.
Wspomniana łatwość to uwzględnienie przycisków społecznościowych – szczególnie na podstronach związanych z content marketingiem (np. blog).
Z kolei efektywność udostępniania zależy od prawidłowego uwzględnienia w kodzie odpowiednich znaczników. Bez tego, jak wkleisz adresu URL materiału na Facebooku, utworzy się wpis bez miniatury graficznej (albo z nieprawidłową), ze złym tytułem lub opisem.

Poprawna strona opublikowana na Facebooku Niepoprawna strona opublikowana na Facebooku
Jak wygląda strona udostępniona na Facebooku jeżeli posiada odpowiednie znaczniki (po lewej) lub ich nie posiada (po prawej).

Wygląd

Oczywiście oprawa graficzna serwisu internetowego to kwestia gustu, czyli rzecz bardzo względna – i nie mam zamiaru jej tutaj poruszać. Pisząc o wyglądzie mam na myśli wykorzystanie dostępnej przestrzeni (okna przeglądarki) oraz skalowanie.
Jeżeli Twoja strona powstała parę ładnych lat temu, kiedy najpopularniejszą rozdzielczością ekranu była 1024×768 a 800×600 wcale nie była rzadkością, to jest całkiem spora szansa, że jest Twój serwis jest zbyt wąski dla współczesnych monitorów. Pokaźne puste marginesy po bokach okna przeglądarki to marnotrawstwo przestrzeni, której z kolei jest niedobór w pionie (ekrany panoramiczne).

Rosnącym rozdzielczościom ekranów towarzyszy wzrost gęstości pikseli (ppi – pixels per inch). Na monitorach Full HD (1920×1080) ciężko pracuje się bez skalowania obrazu (w tym stron internetowych). Nie wspominając już o Retina czy 4K/UltraHD (3840×2160).
Na tych urządzeniach skalowanie jest włączone domyślnie (np. 125%). Na szczęście, nawet nie pracując na monitorze o tak dużej rozdzielczości możesz sprawdzić, jak Twoja strona internetowa zachowuje się po przeskalowaniu. W tym celu przytrzymaj klawisz CTRL i przekręć „rolkę” na swojej myszy – lub kliknij kilkakrotnie minus na klawiaturze. Do skali 100% zawsze możesz powrócić za pomocą kombinacji CTRL-0 (zero).
Jeżeli strona się nie „rozsypie”, to jest duża szansa, że po przeskalowaniu na monitorach o wysokiej rozdzielczości również będzie się wyświetlać prawidłowo.

Analityka

Serwis internetowy bez zainstalowanych narzędzi analitycznych nie jest kompletnym narzędziem e-marketingowym. Nie mając informacji na temat stopnia realizacji celów, skuteczności poszczególnych elementów czy w ogóle ruchu w serwisie nie da się go rozwijać.
Upewnij się, że na Twojej stronie internetowej jest zainstalowany mechanizm śledzenia użytkowników. Najpopularniejszym narzędziem analitycznym jest Google Analytics. Za pomocą tego narzędzia sprawdzisz, czy kod Google Analytics jest zainstalowany w Twoim serwisie – i czy nie brakuje go na żadnej z podstron: GA Checker.

Zawartość

Treści serwisu internetowego niestety nie sprawdzisz za pomocą żadnego narzędzia (no chyba, że ortografię). Musisz trochę poklikać i się poprzyglądać. Oto kilka kluczowych elementów, na które trzeba zwrócić uwagę:

  • ostrzeżenie o plikach typu cookie – najczęściej w formie belki, którą można zamknąć, żeby się więcej nie wyświetlała – wymaga tego prawo UE;
  • dane firmy – obowiązek podania szczegółowych danych firmy (nazwa, adres, NIP) wynika z różnych przepisów – ale nie analizuj ich, po prostu upewnij się, że te dane znajdują się na stronie;
  • strony błędów 404 – wpisz w przeglądarkę adres nieistniejącej podstrony w swoim serwisie, np. http://www.siteimpulse.com/na-pewno-nie-ma-takiej-strony i sprawdź, czy wyświetla się zrozumiały dla użytkowników komunikat o błędzie oraz sugestie, co robić.

Inne

Niestety pozostałych aspektów serwisu internetowego nie sprawdzisz za pomocą narzędzi on-line ani po prostu przyglądając się stronie. Do ich analizy potrzebna jest specjalistyczna wiedza i sporo doświadczenia.
Mam tutaj na myśli:

  • konwersję – czyli optymalizację serwisu pod kątem realizacji określonych celów;
  • użyteczność – ergonomię korzystania z serwisu;
  • wydajność – zdolność do funkcjonowania pod obciążeniem o różnej skali;
  • bezpieczeństwo – odporność na ingerencję hakerów lub podatność na zautomatyzowane ataki;
  • treść – jakość tekstów, ich dopasowanie do grupy docelowej oraz potencjał w content marketingu;
  • jakość ruchu internetowego – aktualnie przyciąganego przez serwis internetowy.

Jeżeli potrzebujesz specjalistycznej analizy swojego serwisu internetowego, określ jej zakres i zamów audyt.

Bonus – Dla zaawansowanych

Jeżeli czujesz się na siłach, mam dla Ciebie jeszcze jedno narzędzie. Tym razem nie jest to aplikacja on-line, tylko program dla Windows, OSX i Ubuntu. Nazywa się Screaming Frog i służy do „crawlowania”, czyli skanowania całych serwisów internetowych poprzez podążanie za wewnętrznymi linkami.
Dane uzyskane podczas takiego skanu pozwolą Ci znaleźć bardzo wiele nieprawidłowości różnego rodzaju, wymienię kilka przykładowych:

  • tzw. „broken links”, czyli linki do nieistniejących elementów (stron, plików graficznych itp.);
  • podstrony bez tytułów lub ze złymi tytułami (nieunikalnymi, zbyt krótkimi, zbyt długimi);
  • duplikaty treści;
  • zbyt ciężkie pliki graficzne.

Komentarze 2 komentarze

Kasia 18-08-2015 napisał(a):

Świetny artykuł, właśnie postawiłam swoją kolejną stronę internetową i na pewno wykorzystam wszystkie porady.

Bartek Jakubowski 23-12-2016 napisał(a):

Dzięki za artykuł. Osobiście nigdy nie przykładałem uwagi do przystosowania strony do Social Media i linki udostępniałem takie jakie były. Odnośnie kategorii inne to chyba ważniejsze są niż pozostałe, np. konwersja ważniejsza jest niż wygląd. W niektórych branżach brzydkie strony lepiej konwertują.

Dodawanie komentarza

Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. zamknij
Przeczytaj poprzedni wpis:
Dalej ignoruj mobile a stracisz pozycję w Google

Nadeszła ta chwila, kiedy naprawdę MUSISZ dostosować swój serwis internetowy do urządzeń mobilnych. Wyjaśniam dlaczego i podpowiadam jak to zrobić...

Zamknij